1. Używanie gąbek
Najbrudniejszym pomieszczeniem w domu jest kuchnia. Dlatego, że musimy
obchodzić się z surowym mięsem na blatach i w kranach. Surowe mięso
może zawierać bakterie E.coli albo salmonellę, oraz szereg wirusów i
bakterii. Większość osób wyciera blaty jednym narzędziem, które
znajduje się w większości kuchni - gąbką. Poza płynami i resztkami
kuchenna gąbka może zawierać również bakterie E.coli, bakterie kałowe i
inne mikroby. To najbrudniejsza rzecz w całej kuchni, zaraz przed
zmywakiem. I im bardziej staramy się wytrzeć wszystkie blaty gąbką tym
więcej bakterii roznosimy po kuchni. Używając tej samej gąbki do
czyszczenia lodówki, blatów i innych narzędzi w kuchni zwiększa tylko
ilość bakterii. Dlatego zanim wytrzesz blaty i inne elementy w kuchni
namocz gąbkę w roztworze chloru z wodą. To najlepszy i najtańszy środek
przeciwko bakteriom - a ty możesz swobodnie czyścić blaty, deski do
krojenia, zlewozmywaki po każdym posiłku. Dopilnuj by gąbka wysychała
na świeżym powietrzu, w suchej gąbce bakterie nie rozwijają się.
Kolejnym sposobem na zabicie bakterii jest mikrofalowanie gąbki przez 2
minuty co tydzień. Możesz położyć gąbkę na talerzyku z odrobiną wody,
która będzie parować i zabijać bakterie.
2. Odkurzanie
Zwykłe odkurzacze mają podnosić i zatrzymywać drobinki brudu takie jak
koty kurzu krążące po naszych podłogach. Jednak te najmniejsze
cząsteczki kurzu przedostają się przez worki odkurzacza i dostają do
naszego powietrza. Tak więc nawet jeśli po odkurzaniu podłogi wyglądają
na czystsze mnóstwo kurzu zostaje, i wywołuje alergię i ataki astmy. A
to właśnie w najmniejszych cząsteczkach kurzu znajduje się najwyższe
stężenie niebezpiecznych składników takich jak metale ciężkie, ołów,
pestycydy i inne chemikalia. Codzienny zabieg odkurzania zwykłym
odkurzaczem skutkuje wybuchem cząsteczek kurzu w powietrzu i ich
opadaniem w ciągu kilku godzin. Poszukaj odkurzacza z odpowiednim
filtrem zatrzymującym nawet najmniejsze cząsteczki. W odróżnieniu do
zwykłych odkurzaczy, filtry HEPA zapobiegają przenikaniu kurzu do
powietrza i zanieczyszczaniu powietrza, którym oddychasz w domu.
3. Poduszki i materace
Średnio osoba zrzuca 1,5 miliona martwych komórek skóry na godzinę i
poci około litra płynów dziennie, nawet nic nie robiąc. Martwe komórki
zbierają się w poduszkach i materacach w których narastają roztocza.
jeżeli te dane do Ciebie nie przemawiają to może zaskoczy cie fakt, że
materac podwaja swą wagę co dziesięć lat - to z powodu nagromadzenia
ludzkich włosów, wydzielin, sierści, grzybów, bakterii, środków
chemicznych, kurzu, kłaczków, włókien, części owadów i mnóstwa innych
cząsteczek włączając w to odchody roztoczy. Po pięciu latach
użytkowania, 10% wagi poduszek to waga roztoczy - wszystko to wdychamy
podczas snu. Najlepiej ubierać materace, poduszki i kołdry w
nieprzepuszczalną pościel. Antyalergiczne podkłady pod materace,
poduszki czy kołdry zapobiegają rozmnażaniu się roztoczy, a tym samym
chronią ciebie przed ich atakiem. Pościel należy prać co tydzień w
gorącej wodzie, w temperaturze od 60 do 90°C.
4. Grillowane mięso
W sam raz na sezon letnich nasiadówek przy grillu - grillowanie mięsa
sprawia, że wytwarzają się w nim wielopierścieniowe węglowodory
aromatyczne (PAH) i hydroksykwasy cytrynowe (HCA). Kiedy tłuszcz opada
z mięsa na gorący grill, zapala się i produkuje gaz aromatyczne
węglowodory aromatyczne. I właśnie to znajduje się w tym apetycznie
przypalonym mięsie. Hydroksykwasy z kolei tworzą się kiedy mięso
gotowane jest w wysokiej temperaturze. Dobrym sposobem na uniknięcie
problemu jest zminimalizowanie gotowania na świeżym powietrzu, używanie
folii na grilla albo mikrofalowanie mięsa przed grillowaniem. Owinięcie
mięsa w folię z dziurami pozwoli na opadnięcie tłuszczu, ale obniży
ilość tłuszczu opadającego w ogień i unoszącego się w postaci
węglowodanów.
5. Okna
Pogoda za oknem się zmienia, a my coraz chętniej otwieramy okna by
pooddychać świeżym powietrzem. Jednak może być to niezdrowy zabieg,
zważywszy na ilość sezonowych alergii i kiepską jakoś powietrze w wielu
miastach. Możliwe, że zanieczyszczenie obecne na zewnątrz jest gorsze
od tego panującego w naszych domach. Jednak jeśli mieszkasz z dala od
miejskiego zgiełku, śmiało otwieraj okna.
6. Oglądanie telewizji
Oglądanie telewizji jest ulubioną rozrywką i zarazem najmniej zdrową
czynnością jaką miliony ludzi na całym świecie wykonuje codziennie.
Zwłaszcza, że często towarzyszy temu podjadanie przekąsek bogatych w
kalorie. Może to prowadzić do otyłości i nadwagi a to zwiększa ryzyko
zachorowania na choroby serca, raka, choroby stawów i inne choroby.
Rozwiązanie jest jedno - wyłącz telewizor i wyjdź na spacer.
Najnowsze Wpisy
To trzecia operacja wymiany stawów u Vette, w wieku 70 lat przeszła
operację biodra, kolejną przeprowadzono jak była po osiemdziesiątce.
Vette należy do rosnącej grupy pacjentów, bardzo starych osób, które
potrzebują operacji w późnym wieku. Mnożą się pytania związane z etyką.
Według doktora Marka Katlica z Thoracic Surgery w Geisinger Wyoming
Valley Medical Center technologia i współczesne metody leczenia wraz ze
starzejącą się populacją sprawiają, że zwiększa się zapotrzebowanie na
operacje wykonywane na seniorach. Katlic prowadzi badania nad
operacjami u seniorów już 25 lat i zauważa znaczny wzrost liczby
operacji u najstarszych. Nasuwa się pytanie czy w krajach gdzie
niebezpiecznie rosną wydatki na służbę zdrowia powinno się wykonywać
operacje na starych osobach tylko dlatego, że pozwalają na to
osiągnięcia medycyny. Czy nie powinno się tych pieniędzy przeznaczać na
operacje młodszych osób, które po prostu skorzystają z nich dłużej?
To sprawa wyboru pomiędzy dobrem ogółu a dobrem jednostki, problem
znany od zawsze. Daniel Callahan, etyk medycyny uważa, że głównym
zadaniem medycyny jest sprawić aby młodzi mogli dotrwać do starości a
nie podtrzymywanie starych ludzi przy życiu. Szacuje się, że przed 2030
rokiem liczba stulatków wzrośnie do 208000 w samych Stanach
Zjednoczonych. Na dodatek starzy ludzie radzą sobie z rekonwalescencją
równie dobrze jak ich młodsi koledzy po operacjach na otwartym sercu,
wszczepieniu zastawek, po operacji kręgosłupa, stawów lub
przeszczepach. Według American Heart Association stulatkowie po
operacji wszczepienia bypassów żyją równie długo jak ci u których nie
była ona konieczna. Osiemdziesiątka staje si więc nową pięćdziesiątką.
Niektórzy seniorzy są tak sprawni jak osoby kilkadziesiąt lat młodsze.
Przykładem może być Thelma Vette, według jej lekarza w wieku 100 lat
jest pełna energii i o kondycji 70-latki. Poza koniecznością operacji
kolana jest w pełni zdrowa. Według doktora Richarda Evansa z University
of Arkansas for Medical Sciences w Little Rock jeżeli jesteśmy w miarę
zdrowi po 80 roku życia istnieje duża szansa, że dożyjemy setki. Do tej
pory, lekarze odmawiali operacji osobom powyżej 70-tki chociaż nie
istnieją żadne przeciwwskazania medyczne, to raczej kwestia uprzedzeń.
Sytuacja się zmienia i od 1995 do 2005 roku liczba przeszczepów
wykonana u osób powyżej 65 roku życia w Stanach Zjednoczonych potroiła
się.
Głównym ryzykiem nie jest sama operacja a proces zdrowienia następujący
po niej. Według doktora Katlica największym problemem seniorów nie jest
operacja, a ewentualne powstałe komplikacje. Najgorszym problemem nie
pozostaje kwestia czy starcy będą dobrze tolerować operacje, ale to czy
powinni w ogóle być operowani. Być może powinna zostać ustanowiona
jakaś granica wieku upoważniająca do przechodzenia przez drogie
operacje do których należą na przykład operacje na otwartym sercu.
Jednak jeżeli wydatki na służbę zdrowia będą wzrastać z pewnością ktoś
na tym ucierpi. Łatwo jest twierdzić, że nie opłaca się wydawać na
stulatków, jednak gdyby to dotyczyło naszych ojców i matek nie
zastanawialibyśmy się.
Córka pani Vette twierdzi, że nie ma się nad czym zastanawiać:
"Dlaczego starzy ludzie powinni cierpieć? Nie sądzę, by uniemożliwianie
im operacji przez wzgląd na wiek było słuszne. jeżeli są w dobrej
kondycji, dlaczego mają cierpieć?"
Trenowanie joggingu pomaga poprawić kondycję już po 4 tygodniach
regularnego biegania zauważamy znaczną różnicę. Poprawi nam się również
sylwetka i wytrzymałość!
Bieganie jest idealnym ćwiczeniem wytrzymałościowym, poprawia wydolność
układu sercowo-naczyniowego i zwiększa zużycie energii, a to oznacza
lepsze zaopatrzenie wszystkich komórek w substancje odżywcze i tlen,
wzmacnia także układ odpornościowy (dzięki czemu będziemy mniej
chorować). Biegając wzmacniamy mięśnie nóg i poprawiamy przemianę
materii, a u kobiet intensywne bieganie zapobiega cellulitis!
Ważne w bieganiu są postawa i prawidłowy oddech.
Postawa – biegniemy trzymając proty tułów, nie zginamy się, nie
odchylamy, nie balansujemy, nie wykręcamy się i nie wypinamy, po prostu
biegniemy w prostej pozycji. Ręce lekko ugięte trzymamy luźno i machamy
w rytm biegu, korki stawiamy takie jak nam wygodnie, to ma być
przyjemność a nie dziwny nawyk.
Oddychanie – oddychamy głęboko i biegniemy niezbyt szybko, tak żebyśmy
mogli uciąć sobie z kimś pogawędkę i biec jednocześnie. Trzeba pamiętać
o równomiernym wdechu i wydechu.
Kiedy łapie kolka? Kolka łapie nas w momencie kiedy biegniemy zbyt szybko, można jej uniknąć biegnąc na czczo np. z samego rana.
Czas biegania – najlepiej biegać na zmianę z chodzeniem (na tym właśnie
polega jogging). Biegniemy 1-2 minuty, po czym idziemy tyle samo czasu,
i tak około 15 minut, po 2-3 tygodniach można zwiększyć dawkę do 20
minut biegania i chodzenia (czyli po 10 minut każdego) a po czterech
tygodniach 30 minut. W tygodniu powinno się biegać nie mniej niż 2 h,
można to rozłożyć na 4 dni po 30 minut każdy.
Odpowiednie wyposażenie ułatwia bieganie.
Buty – powinno to być dobrze dopasowany, lekkie i bardzo wygodne
obuwie, najlepiej z siatką, która chłodzi nogi i tym samym unikamy
pocenia się.
Ciekawostka! Buty najlepiej kupować popołudniu ponieważ, nogi są
wówczas nieco obrzęknięte i będziemy mieli pewność, że kupimy buty,
które nie będą nas później uciskały.
Podłoże – czyli po czym biegać?
Najlepiej po lesie, łące lub trawie. Naturalna gleba świetnie sprężynuje dzięki czemu wolniej się męczymy.
Ubiór – najlepiej ubrać się nieco lżej niż zwykle w taką pogodę (szybko
byśmy się spocili) oczywiście, w zimę ubieramy się bardzo grubo i
zawsze zakładamy czapkę najlepiej grubą, podczas biegania w zimę bez
czapki możemy nabawić się nie tylko przeziębienia, ale nawet zapalenia
opon mózgowych!
Walking – szybkie chodzenie
Jeśli ktoś nie lubi biegać, ale chce ćwiczyć na świeżym powietrzu to
walking jest właśnie dla niego. Pod pojęciem walking rozumie się
szybkie chodzenie, lub energiczny marsz i na tym właśnie polega. Taki
rodzaj sportu chroni stawy, ścięgna i więzadła lepiej niż jogging, a
również pozwala osiągnąć świetną formę fizyczną tyle, że trwa to
znacznie dłużej. Najlepiej trenować najpierw spacerując 30 minut po 3
razy w tygodniu. Po 6 miesiącach będziemy mogli przejść 4 razy po 5
kilometrów w tygodniu bez większych problemów.
Pamiętaj! Bieganie może być wielką przyjemnością o ile odpowiednio się
ubierzemy, narzucimy sobie dobre tempo i nie forsujemy się. Bieganie ma
sprawiać przyjemność i poprawiać kondycję, nie ma sensu zmuszać się do
forsownych ćwiczeń przez 5-10 minut bo efekt jaki uzyskamy nigdy nas
nie zadowoli. Jeśli chcesz trenować bieganie na poważnie weź teraz coś
do pisania do ręki i na kartce (lub w notesie jeśli taki prowadzisz)
wyznacz sobie 3-4 dni na jogging albo walking. Po ustanowieniu planu
pozostaje nam tylko obserwować własne postępy, nabierać sił i energii.
Zobacz także Odchudzanie forum.
Frytki pieczone w piekarniku
Tak, mają mniej tłuszczu, jednak wciąż są bogate w kalorie a ubogie w
wartości odżywcze. Na dodatek mają mało odpowiadającego za uczucie
sytości błonnika. Lepszy odpowiednik: popcorn - znajdziesz w nim
chrupkość i smak frytek, jednak o 65% mniej kalorii na kubek. Poszukuj
popcornu nadającego się do sprzętu beztłuszczowego lub używaj zdrowego
oleju.
Ciągnące się owocowe przekąski
Chociaż mogą zawierać odrobinę soku w większości przypadków są to
słodycze wzbogacone w witaminy. Zawierają one również syrop bogaty w
fruktozę, która łączona jest z otyłością. Lepszy odpowiednik: świeże
lub suszone owoce - zawierają błonnik, którego nie znajdziesz w
owocowych przekąskach. Dodatkowo, zawierają antyoksydanty zapobiegające
rozwojowi raka.
Lody typu "light"
Chociaż mogą mieć mniej kalorii niż normalne lody jednak wcale tak być
nie musi. Niektóre z nich są lekkie jednak smakują gorzej co sprawia,
że zjesz więcej niż jedną porcję. Odpowiednik: mrożone sorbety czyli
lody z zamrożonego soku.
Dietetyczne napoje gazowane
Badania przeprowadzone w 2008 roku wykazały, że istnieje związek
pomiędzy wypijaniem jednego napoju gazowanego dziennie a syndromem
metabolicznym. Wiąże się to z większą otyłością brzuszną, która podnosi
ryzyko chorób serca. Nie wiadomo jednak czy spowodowane jest to
składnikami popularnych napoi czy może nawykami żywieniowymi tych osób.
Lepszy odpowiednik: aromatyzowana woda mineralna, ma zero kalorii i
jest pozbawiona sztucznych słodzików. Możesz również rozcieńczać zwykły
sok tak aby zmniejszyć wartość jego kaloryczną.
Niskokaloryczna margaryna w sprayu
Chociaż niektóre margaryny mają być pozbawione kalorii to w
rzeczywistości opakowanie produktu może mieć aż 900 kalorii. Lepszy
odpowiednik: oliwa z oliwek, chociaż to tłuszcz to oliwa jest jednak
zdrowsza i bardziej aromatyczna niż margaryna w sprayu. Zawiera
nienasycone kwasy tłuszczowe, które redukują ryzyka chorób serca i raka.
Beztłuszczowy dressing do sałatek
Beztłuszczowe sosy do sałatek są często bogate w cukry - tak więc sos
może być bardziej kaloryczny niż ten przyrządzany tradycyjnie. Na
dodatek, sałatka bez tłuszczu traci swe zdrowotne zdolności, odrobina
tłuszczu jest potrzebna do wchłaniania witamin A, D, E i K.
Odpowiednik: oliwy oparte na oleju zwierające oliwę z oliwek, ocet
winny i zioła.
Ciastka niskotłuszczowe
Wiele osób sądzi, że mogą pozwolić sobie na zachciankę bez większych
wyrzutów sumienia. Problemem jest to, że w większość tych przekąsek
posiada dodatkową ilość cukru co podnosi ich wartość kaloryczną.
Niskotłuszczowe ciastka mogą być bardziej tuczące niż normalne. Lepszy
odpowiednik: ciastka owsiane, błonnik w nich zawarty zapobiega
wchłanianiu złego cholesterolu.
Warszawa (PAP) - Bogata w tłuszcze i białka a uboga w węglowodany dieta wprowadzona w pierwszej połowie lat 70. przez dra Atkinsa, może być równie skuteczna i bezpieczna, co diety niskokaloryczne - twierdzą naukowcy z University of Pennsylvania.
Dieta Atkinsa uchodzi za wyjątkowo kontrowersyjną -przeciwnicy uważają, że jest niezbilansowana, prowadzi do miażdżycy, osteoporozy i chorób nerek.
Amerykańscy naukowcy z University of Pennsylvania przeprowadzili badania na grupie 63 otyłych mężczyzn i kobiet w wieku 44 lat ważących przeciętnie 97 kilogramów. Osoby te podzielono na dwie grupy - grupę na diecie Atkinsa oraz na diecie konwencjonalnej (60 procent węglowodanów, 25 procent tłuszczów i 15 procent białek).
Ograniczono ilość kalorii - dla mężczyzn od 1500 do 1800, dla kobiet od 1200 do 1500 kalorii dziennie. Sprawdzano stan grupy po trzech, sześciu i 12 miesiącach. We wczesnej fazie grupa na diecie Atkinsa straciła dwa razy więcej masy ciała niż na diecie konwencjonalnej. Po sześciu miesiącach wyniki były podobne. Po roku - nieco gorsze (7,2 kilograma wobec 4,4 kilograma). Dieta Atkinsa zwiększyła znacznie poziom "dobrego" cholesterolu HDL, zmniejszyła zaś poziom trójglicerydów.
Podobne wyniki dały badania przeprowadzone przez VA Medical Center w Filadelfii na 130 pacjentach.
Specjaliści zgadzają się, że nie zaobserwowano tak niekorzystnych efektów, jakie przewidywano, jednak ostrzegają, że trzeba przeprowadzić dalsze badania.
Opublikowanie książki "Dr. Atkins'' Diet Revolution" w latach 70. zbiegło się w czasie z wysiłkami uznanych autorytetów, propagujących dietę dokładnie odwrotną - ubogą w tłuszcze, a bogatą w węglowodany. Nie przeszkodziło to książce Atkinsa znaleźć 15 tysięcy nabywców, a diecie - milionów zwolenników. Kolejna książka - wydana w roku 1980 "Dr. Atkins'' New Diet Revolution" przez pięć lat była na nowojorskiej liście bestsellerów i sprzedała się w 10 milionach egzemplarzy. Wiele gwiazd filmowych było lub jest wyznawcami diety Atkinsa.
Komitet Polskiej Akademii Nauk uznał podobną do diety Atkinsa - "dietę optymalną" dra Jana Kwaśniewskiego - za "wybitnie szkodliwą dla zdrowia". Wydana niedawno opinia polskiego Instytutu Żywności i Żywienia także jest sceptyczna - dieta bogata w białka i tłuszcze, a uboga w węglowodany sprzyja zakwaszeniu organizmu, zaparciom, zawiera dużo cholesterolu, a jednocześnie nie zapewnia właściwej porcji witaminy C, potasu czy magnezu.
W Polsce w latach 1989-2000 wprowadzenie mechanizmów rynkowych spowodowało eksperyment żywieniowy na wielką skalę - zmniejszyło się spożycie tłuszczów zwierzęcych, tłustego mleka i wołowiny, a zwiększyło tłuszczów roślinnych, owoców i drobiu. Zatem wbrew zaleceniom Atkinsa, zmniejszył się udział w diecie białek i tłuszczów. W rezultacie umieralność na choroby układu krążenia spadła o 30 procent.
Więcej o Dobra dieta Atkinsa

